Friday, July 28, 2017

Covery wzmacniają język. Despacito po śląsku

Czy ten wpis to upadek filologa? Link do serwisu o niewymawialnej nazwie, przebój odległy od harmonii Jana Sebastiana Bacha. DESPACITO to po śląsku NIY TAK GIBKO. Może nie uchodzi. A jednak.

Sunday, July 16, 2017

Gwara jest zabawna?

Specyfika Śląska jest specyficzna. Gwara jest (...) zabawna (...) niesie ze sobą swego rodzaju ciepło. (...) Umówmy się.
Głębia tej rozmowy jest taka, jak jest. Może nie powinienem komentować wypowiedzi promujących produkcję filmową, i to jeszcze promujących się przez miniskandalik. Link do materiału: https://gwiazdy.wp.pl/sonia-bohosiewicz-podpadnie-slazakom-powiedziala-co-uwaza-o-gwarze-6144464828614273a Że Ślązacy obrażą się za nazwanie ich mowy zabawną, lecz zarazem ciepłą, przez znaną aktorkę. Ale co tam. Sonia Bohosiewicz rozmawia z trzymającą mikrofon Agnieszką Kwiatkowską i obie te osoby, deklarujące się jako Ślązaczki, i to jest ciekawe, w pewnym sensie stawiają się poza śląską wspólnotą językową (komunikatywną/komunikacyjną).

Jest to, przypuszczam, częste. Czy to jest „antyśląskie”? Proszę sobie wyobrazić, że ktoś deklaruje, że polski jest zabawny. I nie jest przemiłym rozmówcą Mariusza Szczygła.
Sam film „Diagnoza” oprócz jakichś wartości artystycznych i humanistycznych, które zapewne ma nieść, ma promować Rybnik. Zobaczymy, czy śląskość to „zabawność” plus „ciepło”, czy też pełnowymiarowa i pełnoprawna forma kultury.
Serial emitować będzie TVN. Aktorzy znani i lubiani mają wystąpić.

Nie można ciągle debatować na temat pojęć: gwara czy język, bo jeśli ktoś używa pojęcia gwara, a ma na myśli ‘język rodzimej ludności Górnego Śląska’, to efekt komunikacyjny jest osiągnięty. Ja się nie włącza w deprecjonowanie każdej wypowiedzi, która takie słowo w tym znaczeniu zawiera.

Friday, July 14, 2017

Nie ma języka śląskiego, lecz...

nie każdy o tym pamięta. W Krakowie gładko przeszła fraza:

Wystawa "Śląski Kafka"
W 2016 roku realizowany jest kolejny międzynarodowy projekt artystyczny z „wolnością” w tytule – „Topografia /Topos/ Wolności” – którego ważną częścią jest unikatowy przekład Jerzego Ciurloka na śląski 109 aforyzmów Franza Kafki ze zbioru „Rozważania o grzechu, cierpieniu, nadziei i słusznej drodze”. Tak sformułowane zostały ćwiczenia dla studentów.
Źródło: http://krakow.naszemiasto.pl/imprezy/wystawa-quot-slaski-kafka-quot-55146662.html
To nie donos, że należy być czujnym terminologicznie czy wręcz ideologicznie, ale odnotowanie faktu, że przełożenia z pisanego języka niemieckiego na pisany śląski wypada nazwać przekładem na śląski. Nie jest to na przykład zastosowanie stylizacji gwarowej, bo byłoby to zupełnie nieuzasadniona stylizacja, nie wynikająca z uwarunkowań stylistycznych tekstu źródłowego. To artystyczna próba zmierzenia się z tekstami Kafki, gęstej  wyrafinowanej formie w kodzie językowym, uchodzącym za konkretny, twardy, mało plastyczny, niezbyt wyrafinowany.

Thursday, July 13, 2017

Polak w Śląsko

Najważniejszym zagadnieniem jest nazwa krainy zamieszkiwanej przez Ślązaków. Obcej Polakowi 400 lat temu.
Dawniejsza polska forma to Śląsko. Być może jednak forma ta była zależna od formy czeskiej, rodzaju nijakiego: Slezsko.
Przykład:
Nazwy własne zmieniają się w ciągu dziejów. W relacjach międzysystemowych pojawiać się nadto mogą niedokładności wynikające z niedbalstwa, interferencje z przyczyn tych samych lub odwrotnych, czyli z nadmiernej znajomości lokalnych stosunków.
Państwo (wolne państwo stanowe) Bytomskie to (freie) Standesherrschaft Beuthen.

Granice jego zarysowały się już w XV wieku. W 1804 roku pisano o tym, że Brynica oddzielała państwo bytomskie od Prus Południowych, jak nazwano tę część Polski, która przypadła w udziale Prusom po rozbiorach. To skomplikowane. Warszawa też. Warto zwrócić uwagę na Neu-Schlesien, teren pokrywający się chyba częściowo z terytorium zwanym współcześnie przez niektórych Górnoślązaków złośliwie (?)  Altreich.

Instytut Badań Regionalnych podaje listę panów bytomskich od roku 1623 do czasów obecnych! Od 2008 roku ma być nim jakowyś Petrus z hrabiów Henckel-Gaschinów (von Donnersmarck?). Ciekawe, co na to prezydent Damian Bartyla.

Bytom to po niemiecku Beuthen, a po śląsku Bytōń.
Język w państwie bytomskim według ówczesnego opisywacza panował polski z przymieszkami morawskimi (dziś dodalibyśmy, cokolwiek to znaczy):
Na wsi panuje język polski, lecz zmieszany z wieloma słowami morawskimi ; w miastach mówi się jednak lepiej po polsku: niemiecki jest używany w miastach, szczególnie w Tarnowitz [dziś Tarnowskie Góry], przez niemieckich urzędników i górników. 
(Źródło: Johann Adam Valentin Weigel: Geographische naturhistorische und technologische Beschreibung des souverainen Herzogthums Schlesien. Tl.8. Die Fürstenthümer Pless, Oppeln, der Leobschützer Kreis und die freie Standesherrschaft Beuthen, s. 231)
Karnów to Krnov, Karniów, Jägerndorf, obecnie na terytorium Republiki Czeskiej.
Swierkliniec to Świerklaniec. Jeszcze w XIX wieku jedną z polskich form, gdy się kto interesował, jak autorzy Słownika geograficznego, był Świrkliniec; po niemiecku Neudeck.

Wszystko jest wielowarstwowe.
Baza Estreichera UJ ma tylko dane XIX-wieczne albo niedostatecznie ją przeszukałem.

Wednesday, July 12, 2017

Studia Silesiaca Digitalia. Kuschius i jego Wegweiser albo Przewodnik

Piękna książka, ale jakoś nie widzę jej w całości zdigitalizowanej. Nawet już Autorki piszą, że człowiek podpisujący się Kuschius się Kuś nazywał, ale książki nie widzę w całości zdigitalizowanej.
Oto tytuł:
Wegweiſer ӡur Polniſchen / vnd Deutſchen Sprache / Das iſt: Eine gründliche / nothwendige anleitung / wie ein deutſcher Knabe / oder Mägdlein die Polniſche / hergegen ein Pohle auch die Deutſche Sprache leichter vnd eher / nicht allein recht ſchreiben / verſtehen / vnd reden lernen: Sondern auch auß einer Sprache in die andere verſetӡen / vnd die Worte nachſchlagen könne. Prӡewodnik do Jęӡyká Polſkiego / To ieſt: Gruntowna / potrӡebna náuká iáko się Niemieckie Pácholę y Dziewcӡątko Polſkiego / á ӡáſӡ Polak Niemieckiego / Jęӡyká łatwiej y rychley / nietilko práwie piſáć / roӡumieć / y mowić náucӡyć / ná przeſádӡie / y ſłow ſӡukáć może1Pierwsze wydanie: Georg Baumann młodszy, Breslau 1646, format: 8°, nlb. karty 124 s.
Świetnie została opisana na stronie z dawnymi gramatykami polskimi, ale nie ma odesłania do zdigitalizowanej całości.
Są elementy, które identyfikowali uczeni ze śląskim systemem fonologicznym:
Inną cechą polszczyzny Kuschiusa jest chwiejność między językiem literackim a gwarą miejscową. Na lokalną śląską gwarę wskazują zdaniem Rosponda [1959, 308] m.in. następujące zjawiska i formy:
  • cakanie/mazurzenie: jabłecnik, warkoc, tęca, cołgac / łyſka, mieſkać, mieſkanie;
  • pisownia pochylonego przez oboika (bajka);
  • zapis -am jako dialektyczna wymowa nosówki ąbeſchlaffen – ſpác ӡ ӡonam;
  • lokalne rzi zamiast literackiego rzy, żi zamiast ży, czi zamiast czy, szi zamiast szyſkrӡipek,mnożic, ucӡicmęcӡic, ſuſӡic;
  • pisownia ky, gy zamiast ki, giboſky, długy.
Kuschius nie jest tu jednak konsekwentny. Niektóre cechy gwarowe występują częściej, inne zaś sporadycznie. Również w materiale leksykalnym da się odnotować wyrazy osobnicze – potoczne lub gwarowe, np.: chruby (por. czes. hrubỳ), menżeł (por. śląskie manżoł, manżołek), uiek.

Niestety, nie widzę nigdzie całości zdigitalizowanej.

Tuesday, July 11, 2017

Jan Olbracht księciem śląskim

Czy cokolwiek wynikało dla polskości Śląska, w znaczeniu świadomościowym lub językowym, z tego, że okresowo książęta z Polski władali niektórymi księstwami śląskimi?
Przykładem może być Jan Olbracht, który w latach 1491–1498 był księciem głogowskim, a w latach 1499–1506 jego brat Zygmunt, który wcale jeszcze nie był Zygmuntem Starym.
Czy mamy świadectwa z tej epoki, może w opisach historii Śląska, których nie znam, bo nie jestem historykiem. Czy w księstwie głogowskim onego czasu było jeszcze to, co się zwie w polskiej historiografii żywiołem polskim?

Przypomniała mi o tym gazeta dla dzieci sprzed półtora wieku. 11 lipca 1863. W Polsce podobno było wtedy powstanie, ale nie w oficjalnej prasie, zwłaszcza dla dzieci.

A na ilustracji mało pamiętana dziś scena, ale może się przy okazji wspominania idei jagiellońskich i budowania Trójmorza przydać. Jeśli Mołdawia była zhołdowana, to i nominalnie Polska sięgała dalej.
O scenie z obrazka Wikipedia pisze tak:
Podpisano traktat, na mocy którego Stefan oddał Polsce zamek w Chocimiu oraz uznał polskiego króla Kazimierza Jagiellończyka jako swojego suwerena, po czym złożył mu hołd w Kołomyi. Doszło tam do upokorzenia hospodara: w momencie składania przez niego hołdu lennego rozwarły się ściany namiotu i wojsko polskie oraz wojsko mołdawskie zobaczyło Stefana klęczącego przed królem. Piotrowi Aronowi zakazano wjazdu do Mołdawii.
Jak było, tak było, Kołomyja czy Śniatyń, a może Śniatyn, przez „n” na końcu? W jednym artykule poświęconym temu miastu w Wikipedii właśnie raz występuje miejscownik z końcówką -u, jakby to był Śniatyń, raz -e, jakby to był Śnuatyn. Cytuję:
Miejscowość była wzmiankowana w 1158 roku[3]. W 1415 roku w Śniatyniu przebywał król Władysław Jagiełło, który przyjął tu hołd wojewody mołdawskiego Aleksandra. W 1448 roku Kazimierz Jagiellończyk obdarował Śniatyń miejskim prawem niemieckim. W 1485 roku w mieście przebywał król Kazimierz Jagiellończyk. W marcu 1576 roku w Śniatyniu przebywał Stefan Batory witany tu przez możnowładców po wyborze na króla. W latach 1751–1788 w Śniatynie rezydowali biskupi bakowscy. Do 1914 roku linia kolejowa oraz przejście graniczne Galicji i Bukowiny. W II Rzeczypospolitej siedziba powiatu śniatyńskiego w województwie stanisławowskim. W tym czasie Śniatyn został określony miastem winogron i orzechów[4].
Historia jest dostarczycielką budujących przykładów albo zagadek.

Wednesday, June 21, 2017

Śląska Partia Regionalna

Wszelkie działania na polu językowym, w tym kwestie standaryzacji i promocji języka traktowanego przez społeczeństwo, państwo i naukę jako nieistniejący lub subsystujący wyłącznie w formie izolowanych na mocy przekonań dialektologów sprzed wieku zespołów gwar czy wręcz idiolektów, zależne są w znacznym stopniu od warunków najogólniej nazywanych politycznymi.
Dziś Grzegorz Franki ze Związku Górnośląskiego i Henryk Mercik z Ruchu Autonomii Śląska ogłosili rozpoczęcie nowego działania, stworzenia śląskiej partii regionalnej (jeśli będzie to oficjalna nazwa, będzie się pisać przez Ś, P i R).
Językowo: autonomia i samorząd to genetycznie, etymologicznie — to samo. Jeśli idzie zaś o rezonans społeczny i konotacje — autonomia nawiązuje do konkretnego rozwiązania ustrojowego i prawnego, jakim było po roku 1922 autonomiczne województwo śląskie. Samorząd zaś jest współczesną nazwą konkretnych urządzeń państwa polskiego po roku 1991 i po reformie roku 1999 (mam nadzieję, że nie mylę dat), inspirowanych zasadą pomocniczości (subsydiarności). W języku polskim wiele pojęć lubi się nazywać podwójnie — współwystępują i niuansują swoje znaczenia (lub nie) nazwy oparte na rdzeniach międzynarodowych i słowiańskich.
Tak wygląda porozumienie personalne:

Co będzie dalej, czas pokaże.